szablony-canva

Projektuj z Canva.com

Canva dla mnie to takie uproszczony program graficzny działający w chmurze. Canva to łatwe dla każdego projektowanie grafiki na strony internetowe, fanpage, Twittera, blogi itp. Dzięki gotowym szablonom możemy łatwo zmienić treść i obrazki i w ten sposób stworzyć grafikę promującą nowy produkt na naszym fanpage. Zostań własnym grafikiem.

Szablony

Szablony w Canva podzielone są tematycznie, a ich wymiary dostosowane optymalnie do miejsca ich wykorzystania. Przykładowo okładka na na fanpage w Facebook.com to 851×315. Są to też również szablony plakatów, infografik, nagłówków maili, wizytówek i wielu innych materiałów.

szablony-canvaTworzenie materiałów

Tworzenie materiałów nie powinno sprawić problemów osobom które miały styczność jedynie z programem Paint firmy Microsoft. Panel edycji jest bardzo intuicyjny. W zakładce Layouts możemy wybierać gotowe szablony w których możemy zmienić treść, czy podmienić grafikę. Search – pozwala nam znaleźć gotowe elementy (coś jak Clip Arty w Wordzie) które wstawimy do projektu. Text – to narzędzie tekstowe posiadające świetną bazę fontów. Background – zmienia nam tło, a funkcja Upload daje możliwość wgrania własnym plików graficznych.edytor projektów canva

Rozmieszczanie obrazów jest tu bardzo wygodne ponieważ przy przeciąganiu elementów pojawiają nam się linie pomocnicze które pomogą utrzymać równe linie przy układaniu grafik i tekstu.

Tutoriale

Jeśli ktoś chce nabyć sporo wiedzy w przystępnej formie, to może też skorzystać ze szkółki desginu stworzonej przez Canva. W ten łatwy sposób dowiemy się o zasadach kompozycji, tworzeniu spójnych materiałów reklamowych, oraz poznamy parę trików które ułatwią nam tworzenie własnych projektów.

szkółka desginu

Jeśli jesteś zainteresowany wersją dla biznesu która właśnie powstaje i chcesz być na bieżąco.

Zapisz się do Canva for Work

lub wejdź na Canva.com

About the author

Marcin Krokowski, rocznik 89″, Warszawa Taki tam ze mnie fotograf. Od kilku lat zafascynowany fotografią cyfrową i przestrzenią miejską. Pierwszy aparat jaki kupiłem, miał być kamerą do kręcenia filmików na Youtube, ale skończyło się na tym, że zacząłem nim robić zdjęcia w miejscach, gdzie panował jeden wielki bałagan – w opuszczonych budynkach, z których sypał się tynk. Dziś fotografuję zadbane wnętrza lokali usługowych, firm i restauracji i tworze wirtualne spacery. Nowych kadrów w nieładzie odnajduję teraz na imprezach i targach, gdzie tłumy ludzi i zmieniające się sytuacje tworzą szanse na niepowtarzalne zdjęcia.

Dodaj komentarz