sosna pieniny

Aktywna Warszawa Na Weekend

Razem z Aktywną Warszawą Na Weekend, która organizuje aktywne wyjazdy za miasto, wybrałem się na wycieczkę szlakami Pienińskiego Parku Narodowego. Ostatni raz w górach byłem chyba na morskim oku, ale poziom trudności tam, był turystyczny. W Pieniny wybraliśmy się w połowie Października, więc pogoda nas nie rozpieszczała. Kilka dni wcześniej zgubiłem portfel i telefon, do tego rozwaliła mi się spłuczka w łazience, więc wyszło tak, że w góry pojechałem w tym co miałem, czyli po górach chodziłem sobie w najprostszych butach do biegania. Mimo deszczu który padał praktycznie przez cały czas kiedy byliśmy na szlaku daliśmy radę. Było zimno, mokro i ślisko, ale to nic, w porównaniu do widoków jakie zastaliśmy! Piękna mgła i wszędzie fruwające liście, to było ekstra przeżycie! Nie udało mi się uchwycić wszystkiego na zdjęciach, ale postaram się wgrać do nich jeszcze film i go tu udostępnię. 🙂

Zdjęcia wykonane Olympusem O-MD E-M5 MKII i obiektywem 25mm 1.8.

Zdjęcia w wyprawy po Pieninach

spływ dunajcem pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy kapliczka w górach na szlaku kapliczka na szlaku pieniny niebieskie okno pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy mały zielony ciągnik kwiatki na ogrodzeniu kapliczka świeczki sosna pieniny niebieski szlak liście n pniu dunajec pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy kwiaty na skale pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy niebieski szlak pieniny huba na drzewie pieniny mokre liście pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy huba liście w powietrzu liść na gałązce zółty szalk pieniński park narodowy okiem fotografa z warszawy szlak mapa Pieniny

About the author

Marcin Krokowski, rocznik 89″, Warszawa

Taki tam ze mnie fotograf. Od kilku lat zafascynowany fotografią cyfrową i przestrzenią miejską. Pierwszy aparat jaki kupiłem, miał być kamerą do kręcenia filmików na Youtube, ale skończyło się na tym, że zacząłem nim robić zdjęcia w miejscach, gdzie panował jeden wielki bałagan – w opuszczonych budynkach, z których sypał się tynk. Dziś fotografuję zadbane wnętrza lokali usługowych, firm i restauracji i tworze wirtualne spacery. Nowych kadrów w nieładzie odnajduję teraz na imprezach i targach, gdzie tłumy ludzi i zmieniające się sytuacje tworzą szanse na niepowtarzalne zdjęcia.

Dodaj komentarz